Skip to main content

Posts

Showing posts from January, 2022

Słowo

  Słowo Mechanizm naszego narzuconego i wyidealizowanego przez narracje zwycięzców świata tzw. zachodniego, opartego na europejskiej judeochrześcijańskiej nauce i tradycji pokazał, że słowo wypowiedziane, chociaż jest podstawowym narzędziem komunikacji, nie ma żadnej wartości. Narzędzie, które przyczyniło się do stworzenia wszelkich cywilizacji, bez twardego, fizycznego obrazu w formie zapisu, zostało sprowadzone do szumu. Przez setki lat zbudowaliśmy całe systemy hierarchii kopii, pieczątek, teczek czy podpisów, wynajdując coraz to nowe metody zabezpieczenia, chronienia przed zniszczeniem, zagubieniem, czasem nawet bez względu na zawierającą treść, czyli takie dokumentowanie dla samego dokumentu. Nie widzę w tym oczywiście nic złego. Sama zresztą lubię poszperać w starych papierach. Jednak coraz częściej mam poczucie, że nasze uzależnienie i bazowanie tylko, lub w wielkiej częś...

Polski nie-Zorro

 POLSKI NIE-ZORRO Różne są podejścia i stosunki do masek w ostatnich paru latach. Mnie one nie przeszkadzają, gdyż koncentruję się przede wszystkim na ich funkcji. Od dzieciństwa, czy to z literatury czy z filmów, maski (chociaż trochę inne niż te, które nosimy dzisiaj) ogólnie kojarzyły nam się z bardzo wyraźnymi, dwoma przeciwstawnymi charakterami: rabujących bandytów lub anonimowego bohatera Zorro. 21 grudnia ubiegłego roku leciałam małym Embraerem z Warszawy do Poznania. Przedświąteczny lot wiec ludzie z większymi niż zazwyczaj torbami, pewnie z ostatnimi zakupami, starali się dotrzeć na miejsce świętowania.  Miejsce miałam w drugim rzędzie, więc dobry punkt do obserwacji wszystkich wchodzących.  Samolot był już pełny i na samym końcu wszedł on. Stanął koło swojego miejsca w pustym pierwszym rzędzie, postawił torbę na fotel, ściągał kurtkę, przewiesił przez rękę i czeka. Młody chłopak, kapitan załogi podszedł i zaproponował, że schowa torbę i kurtkę w luku naprzeciwko...

KREDENS

 KREDENS Zajęło mu trochę czasu na oswojenie się z nowym pomieszczeniem.  Najpierw pomyślał, że położyli go na podłodze, bo tak lżej rozprawić się ze starym już i trochę obdrapanym, to jednak całkiem zdrowym i w formie. Ponad 60-letni grat nadaje się jeszcze na części, bo przecież takich ręcznie ciętych luster teraz to już tylko na aukcjach lub w specjalistycznych sklepach szukać a same deski można przecież wykorzystać do tak modnych dzisiaj, kraftowych projektów.  Po chwili jednak zorientował się, że to ściany sali wyłożone są kolorową deską parkietową, zwykle używaną do podłogi i dlatego zgubił na chwilę orientację. Po kolejnym, dłuższym momencie i wsłuchaniu się w otoczenie, zaczął zauważać jego elementy. Oto stał więc w zupełnie nowej, pachnącej jeszcze żywicą i świeżo wylanym cementem, trochę chłodnej, ale wypełnionej krystalicznie czystym powietrzem sali. Okna na ścianie naprzeciwko tworzyły wrażenie galerii wypełnionej zimowymi pejzażami najwybitniejszych artystów....